Muzyka z pobrania – Piętnastka
(zabrzmi to niczym gadka starca ale…) Wygląda na to, że powoli zaczynam oswajać się z kupowaniem cyfrowej muzyki, która po opłaceniu cyfrowymi (nadal realnymi) pieniędzmi ląduje cyfrowo na dysku mojego komputera. Zero materii. Bez dotyku. Bez zapachu.
Nadal nieco dokucza mi brak tego “oldkulowego” stanu, który pojawia się gdy trzyma się w dłoniach nową, świeżo kupioną, fajnie wydaną płytę CD. Ale tym razem jest całkiem nieźle. Nie tak dziwnie jak za pierwszym razem kiedy kupiłem – za niewygórowane pieniądze – EPkę Zavoloki. To był ten pierwszy raz. Płacę, dostaję ZIPa i bodajże sześć niepotagowanych empetrójek. Ogarnął mnie wówczas niesmak, który dość długo nie chciał mnie opuścić.
Tym razem, po dwóch, może trzech odsłuchach, kupiłem “Dalię” Piętnastki. Mogłem nie “kupować” ale uznałem, że warto. Bardzo mnie ucieszyło, że całości można wysłuchać na bandcampie i pobrać np. w bezstratnym FLACu zamiast czekać na ‘hipsterską’ kasetę, której i tak nie mam gdzie odtworzyć. Kto nie wie, ten niech wie, że nie lubię kaset, nie lubiłem i bardzo możliwe, że ich nie polubię. Jak moja droga rodzicielka, która nie lubi Rosji po wyprawie do Moskwy w 1971.
Choć! Przyznam, że bardzo podoba mi się to co robi np. Sangoplasmo. Podobają mi się te kasetki. Estetycznie, przyjemnie, w duchu minionej epoki. Minione epoki (oprócz wybranych) zawsze wydają się fajniejsze od “epoki aktualnej”.
Co do “Dalii”… To takie optymalne 42 minuty różnych “analogowych”, zdecydowanie łagodnych, optymistycznych dźwięków. Jakieś syntezatory, “harmoszki”, garść loopów, “fleciki”, nawet dźwięki przesterowanych gitar i różne inne. 42 minuty, 11 utworów, które szybko znikają. Brzmią jak kompozycje zebrane, świetnie nadające się jako tło do animacji. Jak wiadomo, a może nie wiadomo, nie jest to płyta, która powstała w jednej chwili jako “koncept album”. To słychać ale w zupełności mi to nie przeszkadza i nie sądzę aby komukolwiek mogło przeszkadzać.
Jak dla mnie 4/5
PS. Mimo wszystko chyba kupię CD-R typu “lightcsribe” i oprawię “Dalię” na modłę analogową.
0 Comments