Wisława vs Kraśko
Późnym wieczorem rozsiadłem się w pokoju telewizyjnym, w miejscu do którego prawie nikt nigdy nie zagląda. Włączyłem telewizor, poszukałem “głosu i obrazu Ojczyzny” i patrzę, a w studiu polskiej telewizji siedzi Kraśko i dwóch facetów. Tradycyjnie, jak przystało na TVP, studio wygląda tak, że po chwili kręci mi się w głowie. Sen pijanego scenografa. Ale nasłuchuje…
Słucham, słucham, obserwuje. Dwóch facetów w czasie przeszłym mówi o Wisławie. Nie mogę się doczekać najważniejszego stwierdzenia. Zaglądam na Wyborczą i już wszystko wiadomo.
Ale najgorsze w całej tej rozmowie było pompatyczne stwierdzenie drewnianego Kraśko, kolejnej super sztucznej gwiazdy polskiej telewizji, której szczerze nienawidzę. Otóż Kraśko mówi: “Wszyscy czytaliśmy i pamiętamy wiersze Wisławy Szymborskiej”. No na bogów! Biję się w pierś ale ja nie czytałem z własnej nieprzymuszonej woli. Przyjmuję wiadomość jako stan faktyczny ale Kraśko rzucający “Wszyscy czytaliśmy (…) wiersze Szymborskiej”, to już prawdziwe przegięcie. Facet przerósł siebie samego. W swej beznadziei.
Na Kulturze znowu jakieś suchary, a duńskiej telewizji nie ma, bo Duńczycy stwierdzili, że od 11 stycznia 2012 obraz cyfrowej, naziemnej telewizji będzie nadawany w standardzie MPEG4. Nasz telewizor – taki niby nowoczesny – nie podołał wyzwaniu i wyświetla tylko czarny ekran. Kraśko też mogłaby ogarnąć jakaś ciemność.
0 Comments